Skip to main content

Aby uzyskać dostęp do pozostałych działów forum zaloguj się.

Ostatnie wiadomości

1
Ogólne dyskusje / Co was odstresowuje
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Mezomorfik dnia 15 Lutego 2026, 12:22:29 pm »
Czy po odstawieniu porno macie jakiś nieszkodliwy rytuał, ktory pozwala się zrelaksować/dobodźcować/wprawia dobry nastrój? Jakaś czynność/legalna uzywka/hobby?
2
Ogólne dyskusje / oddział dzienny
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Mezomorfik dnia 18 Stycznia 2026, 16:58:27 pm »
Myślę, że na tym forum raczej nie rejestrują się ludzie, którzy mieli problem z niedzielną masturbacją raz w tygodniu do softa emitowanego w telewizji o 22.


i tu się zgadzam. Osoby funkcjonujące w taki sposób nie rejestrują się tu. Nie robią tego, bo nie jest to coś co niszczy im życie, nie przeszkadza im to w niczym. Po prostu robią coś co jest dla większosci ludzi natuaralne i przyjemne i mają do tego prawo. Jeżeli ktoś robił to nałogowo przez co zaniedbywał inne rzeczy i była to forma ucieczki, która go niszczyła, a potem wyszedł z tego nałogu i teraz potrafi zrobic to czasem i nie wrócić do nałogu i jest mu z tym dobrze to według mnie jest duży sukces i ma prawo być z siebie zadowolony. Uważam, że to nawet większy sukces i lepsze życie niż paniczny strach przed jakąkolwiek czynnością seksualną do końca życia i liczenie każdego dnia "na zielono" . Ja tutaj nikomu nie chcę wmawiać jak ma wyglądać odwyk. Jeżeli tobie jest dobrze nie robiąc tego nigdy pod żadnym pozorem to ok, to też jest sukces i możesz być z siebie zadowolony. Chodzi mi tylko o to, żeby nie drwić z tych, ktorzy robią to po swojemu (np. masturbacja bez porno od czasu do czasu), bo to nie jest sport i wyścig kto wytrzyma dłużej. Chcemy wszyscy po prostu lepszego życia
3
Ogólne dyskusje / oddział dzienny
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Medianus dnia 18 Stycznia 2026, 15:52:36 pm »
Myślę, że na tym forum raczej nie rejestrują się ludzie, którzy mieli problem z niedzielną masturbacją raz w tygodniu do softa emitowanego w telewizji o 22.

Wybór należy do każdego indywidualnie - można zacząć w końcu z tego wychodzić (potraktować sprawę poważnie), albo kręcić się wokół własnej osi i marnować życie.
4
Ogólne dyskusje / Odp: oddział dzienny
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Mezomorfik dnia 18 Stycznia 2026, 13:57:03 pm »
Przez wiele lat byłem jeszcze na starym forum i tak naprawdę chyba nie było tam nikogo, kto poradziłby sobie w "konwencjonalny sposób" z uzależnieniem, chyba, że moja o racjonalizantach, którzy mówili w stylu: jest ekstra, bo masturbacja raz na tydzień ale bez porno!, albo podobnego rodzaju "sukcesy".



Jeżeli ktoś pisze, że maturbuje się raz w tygodniu i jest dobrze to znaczy, że tak jest. Nie rozumiem dlaczego z tego kpisz. Złe jest uzależnienie, a nie sama czynność od czasu do czasu. Jak ci napiszę, że piję raz w tygodniu kieliszek wina do obiadu też mnie wyśmiejesz i nazwiesz pijakiem? Jeżeli ktoś nauczył się radzić sobie z problemami w inny sposób niż ucieczka w porno, poprawił relacje, dobrze sobie radzi w pracy, prowadzi takie życie jakie właśnie chce to co ci to przeszkadza, że raz w tygodniu sie masturbuje? Raz w tygodniu może też zjesc fast fooda i jednoczesnie być zdrowy i wysportowany. Ludzie sobie mogą sami wyznaczać swoje cele i sami potrafią ocenić kiedy dane zachowanie im szkodzi, a kiedy nie szkodzi.
5
Ogólne dyskusje / oddział dzienny
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Medianus dnia 18 Stycznia 2026, 13:03:19 pm »
Miło widzieć, że są tu też osoby z 12-krokówek. Może to wniesie jakieś nowe tchnienie w to forum i osoby, które potrzebują pomocy otrzymają jednoznaczną odpowiedź, że pomoc jest, ale że droga niestety nie należy do najłatwiejszych. Jednak same korzyści ze zdrowienia są wręcz nie do przecenienia. Jak mawia porzekadło: najlepszy dzień w nałogu będzie gorszy, niż najsłabszy dzień na drodze trzeźwości. Po niemal 2000 dni wolnych od nałogu podpisuje się pod tą wspólnotową mądrością.
6
Ogólne dyskusje / oddział dzienny
« Ostatnia wiadomość wysłana przez biezdar dnia 18 Stycznia 2026, 09:51:29 am »
Też mam podobne obserwacje, że „konwencjonalne” podejście często kończy się racjonalizowaniem i kosmetycznymi zmianami.

Moralność faktycznie jest jak kubki smakowe – subiektywna i różna u różnych osób. Dla jednego już jedno zachowanie raz w tygodniu będzie jasnym sygnałem problemu, a dla innego to samo zachowanie nawet codziennie nie będzie uznawane za coś niepokojącego. To bardzo utrudnia zdrowienie, bo łatwo oprzeć się na porównywaniu z innymi zamiast na uczciwej ocenie własnego funkcjonowania.

Dla mnie słowem kluczowym jest wspólnota – czyli wyjście z izolacji, w której to uzależnienie najlepiej się trzyma. Regularny kontakt z innymi uzależnionymi, mówienie na głos o tym, co się dzieje w środku i bycie w relacji zrobiły u mnie większą różnicę niż jakiekolwiek „sprytne strategie”.
Kluczowym jest też zrozumienie czym jest wspólnota - wspólnota oznacza wspólne rytuały (regularne mitingi, rozmowy, check-iny), zostawanie po spotkaniach, wyjścia na kawę, spacery, a z czasem też wyjazdy czy zwykłe bycie razem, a nie tylko „sala + krzesła + gadanie”. Dzięki temu uzależnienie przestaje być „tajemnicą w głowie”, a zaczyna być czymś, co funkcjonuje w relacji z innymi.

Myślę, że często problemem nie jest brak wiedzy o nałogu, tylko strategia. Sam próbowałem podejścia typu 1–2 mitingi w tygodniu i u mnie to nic nie zmieniało i tak to trwało latami.

Dopiero decyzja o radykalnej zmianie funkcjonowania – codzienny kontakt ze wspólnotą i wyjście z izolacji – zaczęła przynosić jakiekolwiek efekty. W tym sensie to nie jest „dodatek do życia”, tylko zmiana sposobu życia.
7
Ogólne dyskusje / oddział dzienny
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Medianus dnia 17 Stycznia 2026, 21:24:21 pm »
Przez wiele lat byłem jeszcze na starym forum i tak naprawdę chyba nie było tam nikogo, kto poradziłby sobie w "konwencjonalny sposób" z uzależnieniem, chyba, że moja o racjonalizantach, którzy mówili w stylu: jest ekstra, bo masturbacja raz na tydzień ale bez porno!, albo podobnego rodzaju "sukcesy".

Drogi na skróty chyba nie ma - albo 12-krokówka albo szara wegetacja, to uzależnienie jest naprawdę przekichane i bardzo silne, niewielki procent w ogóle zdaje sobie z niego sprawę (czyli już jesteś w gronie osób w pewnym sensie wyróżnionych), ale niestety niewiele osób, które wiedzą o nałogu i coś z nim robią, rzeczywiście zdrowieją. Raczej jest to żałosne kręcenie się wokół własnej dupy, z miernymi efektami.
8
Ogólne dyskusje / oddział dzienny
« Ostatnia wiadomość wysłana przez biezdar dnia 17 Stycznia 2026, 14:21:33 pm »
...w sensie chodzi o leczenie seksoholizmu lub innego -izmu?

Nie byłem na oddziale dziennym ani stacjonarnym, więc nie odpowiem wprost na Twoje pytanie, ale podzielę się tym, co u mnie zadziałało jako alternatywa.

Z mojego doświadczenia osoba uzależniona która jest skrajnym/trudnym przypadkiem to:
1) dołączenie do wspólnoty anonimowych
2) (absolutnie kluczowe i nie negoclowalne) codzienne mitingi na żywo z innymi osobami uzależnionymi na spotkaniach anonimowych np: godz 18:00 do 19:00
3) (kluczowe) codziennie 2 telefony do innych osób uzależnionych ze wspólnoty anonimowych w których się powierzasz 'co teraz czujesz'
4) co najmniej 6 miesięcy pkt2 i pkt3, ale docelowo 12 miesięcy lub więcej aż efekt będzie odczuwalny tj. czujesz że jest poprawa - wtedy będzie można zmniejszyć częstotliwość spotkań na żywo

Nie ma drogi na skróty raczej chyba że ktoś naprawdę jest wyjątkowo silny psychicznie, ale to promil społeczeństwa.
PS: sory za autorytatywny ton. Może nie rozumiem Twojego przypadku, dzielę się tylko swoim doświadczeniem.
9
Ogólne dyskusje / Wspólnoty 12-krokowe
« Ostatnia wiadomość wysłana przez inflagranti dnia 09 Stycznia 2026, 23:36:11 pm »
SLAA i SA to inne organizacje ale cel i zasady bardzo podobne. Ja chodziłem na mitingi SLAA, też miałem opory, to całkiem normalne.
10
Ogólne dyskusje / oddział dzienny
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Mezomorfik dnia 08 Stycznia 2026, 14:23:36 pm »
Czy ktoś z tu obecnych leczył się na oddziale dziennym dla osób uzależnionych? Takim, że się przychodzi codziennie na 8 godzin jak do pracy.  Albo jeszcze bardziej hardkorowo- w ośrodku na pobycie kilka tygodni jak w przypadku uzależnień od substancji? Terapeutka o tym wspomina, a ja bardzo tego nie chcę. Ciekawy jestem waszych doświadczeń w tym temacie